Sardegna - z pamiętnika podróżników (część 3)

Dodane przez tumany

Dzień 10

Z samego rana pojechaliśmy do Palau, zrobić zakupy i wysłać kartki na poczcie. Na poczcie kolejka, a w dodatku pan w okienku wcale jakoś się nie spieszył z obsługą. Najpierw pogadał z kumplem, potem poszedł wypić kawę, a potem zaczął sortować listy - a 5 ludzi w kolejce cierpliwie czekało. Po 15 minutach stwierdziliśmy że nie chce nam się tam pół dnia spędzić i przełożyliśmy kupowanie francobolli na jutro. Polecieliśmy zatem kupić pianki. Więcej...

Sardegna - z pamiętnika podróżników (część 2)

Dodane przez tumany

Dzień 5


Od wczorajszego dnia, nasze plany podporządkowaliśmy windsurfingowi - 5 osiemdziesięcio minutowych lekcji, codziennie o 9:30. Dzisiaj była lekcja numer dwa - skręcanie. Wszystko wydaje się takie proste w teorii - pochylić żagiel do przodu, do tyłu. Prościzna :P Więcej...

Sardegna - z pamiętnika podróżników (część 1)

Dodane przez tumany

Dzień 1


Zaplanowaliśmy wyjazd na 6:00 rano. Spakowani oczywiście byliśmy już dzień wcześniej. Udało nam się nawet wyrobić w zaplanowanym czasie ;) Na dobry początek podróży, spotkaliśmy bardzo miłych panów w okolicy Tomaszowa Mazowieckiego, którzy delikatnie zwrócili nam uwagę, że jedziemy nieprzepisowo. Uwaga kosztowała nas 300 zł i 8 punktów karnych (nie żebyśmy jechali nieprzepisowo ale nie zauważyliśmy ograniczenia i z dozwolonych 100 / h zrobiło się 70). Dzięki nowoczesnej technice kilkadziesiąt kilometrów dalej mandat był już zapłacony (czyt. komórka, plus laptop i konto internetowe) Więcej...